Podsumowanie to zapowiedź czegoś nowego 

Z nami siedem miesięcy tego roku na kawiarnianym szlaku. Aktywny czas, bez obostrzeń, limitów, bez kawy jedynie na wynos w tekturowym kubku lub wręcz zamkniętych lokali. 

 

Licznik zatrzymuje się nam na 14 miastach i 88 kawiarniach. Byliśmy i piliśmy kawy w miejscach, które znamy i do których często powracamy – takich „naszych”, sprawdzonych na każdą porę dnia. Na dobry i gorszy nastrój. W takich, które odwiedziliśmy po raz pierwszy i nas mega zaskoczyły. W takich, za którymi tęsknimy i chętnie nawet teraz wypilibyśmy tam espresso czy szybki przelew. W takich, gdzie nawet jeśli kawa był słabsza, to klimat, doświadczenia i spędzony czas „zrobiły nam dzień”.

 

Było intensywnie, różnorodnie, smacznie, ciekawie. I tak moglibyśmy wymieniać. Choć tym wszystkim jednak nie oddamy  wyjątkowości wielu tych konkretnych miejsc. Było nam dane pić tam kawę, czasami coś jeść, nierzadko rozmawiać z osobami zza baru, słuchać muzyki, pracować, czy obserwować innych ludzi. 

 

Ostatnie 5 miesięcy zapowiada się równie intensywne. Choć zamiast robić krótkie, liczbowe i dosyć płaskie podsumowania – postanowiliśmy, że będziemy opisywać nasze wizyty w kawiarniach. Skupiając się na tym, co przykuło naszą uwagę, czym chcemy się z Wami podzielić, zaciekawić, zainspirować. Być może zachęcić do wizyty, do jakiegoś wyjazdu lub po prostu… napicia się kawy 🙂

 

Od sierpnia ruszamy z cyklem artykułów, reportaży będących  subiektywnym przewodnikiem po kawiarniach specialty w PL i nie tylko:)
Stay tuned!

Zespół Blog o kawie

Zobacz również
Miłość Praga to modernizm i zawieszenie w czasie